„Szarlatan“, czeski film, który kandyduje do Oscara
W ostatnich miesiącach dużym zainteresowaniem w Czechach cieszy się dramat obyczajowy „Szarlatan“, polskiej reżyserki Agnieszki Holland. Historia kontrowersyjnego zielarza i uzdrowiciela znalazła się wśród 15 filmów zakwalifikowanych przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej do walki o nominację do Oscara w kategorii film międzynarodowy.
W filmie inspirowanym prawdziwą historią uzdrowiciela Jana Mikoláška, w roli głównej wystąpił Ivan Trojan. Jego syn Josef wcielił się w młodszą wersję tytułowego bohatera.
W ciągu kilkudziesięciu lat o pomoc do Mikoláška zwracały się tysiące ludzi ze wszystkich warstw społecznych, włącznie z najsłynniejszymi osobistościami życia politycznego i kulturalnego. Choć Mikolášek nie posiadał wykształcenia medycznego, potrafił trafnie stawiać diagnozy i umiejętnie wykorzystywać zioła w leczeniu chorób, z którymi często nie potrafili sobie poradzić najlepsi lekarze.

Pomagał Bormannowi i Zápotocký'emu

Kontrowersyjny uzdrowiciel nie był żadnym poczciwcem czy altruistą. Leczył między innymi nazistę Bormanna czy komunistycznego prezydenta Zápotocký'ego. Sam walczył ze swoimi demonami. Z czasem, coraz bardziej musiał stawiać czoła władzy politycznej. Najpierw byli to naziści, później w latach pięćdziesiątych komuniści.
Najwięcej emocji wzbudzają sceny przedstawiające pracę bohatera, w zasadzie zorganizowaną fabrykę zdrowia, w których zastępy pacjentów, trzymających w rękach buteleczki z moczem, czekają cierpliwie, aż Mikolášek potrząśnie płynem, obejrzy go, ogłosi werdykt i zaleci terapię. Próbka za próbką przeplatają się zabawne, tragiczne i dziwne sytuacje…”, pisze słynna czeska recenzentka filmowa Mirka Spáčilová.



„Szarlatan” nie udziela wskazówek i jasnych odpowiedzi. Wprost przeciwnie, im bardziej zanurza się  w ponure czasy wojny i komunizmu, tym więcej pojawia się pytań. Ostatecznie wszystko zależy od widza, jaką wyrobi sobie opinię o  Mikolášku i jego „cudownemu”  talentowi.
Film był kręcony w Czechach, między innymi w ciekawym zachodnoczeskim mieście Sušice i jego pięknych okolicach, włącznie z miasteczkiem  Hartmanice, w Jaroměřu na wschodzie kraju, w pobliżu granicy z Polską i oczywiście w Pradze.